Atlas psów - lista ras: Mastif tybetański

 

Mastif tybetański


Dane ogólne
Długość życia: 6-16
Pies wzrost: od 66 cm
Pies waga: 50-80 kg
Suka wzrost: od 61 cm
Suka waga: 35-50 kg


Informacje o rasie
Wzorzec rasy »
Hodowcy »
Reproduktory »
Ogłoszenia - szczeniaki/psy »
Porady i artykuły »
Mini galeria
Galeria zdjęć »
Filmy »

Cechy tej rasy:



Opis rasy:
Mastif Tybetański to rasa pierwotna, czyli najprościej mówiąc , bez domieszek innych ras od czasu jej powstania. Psy te pochodzą z centralnej Azji. Nie wiadomo do końca , czy z Tybetu.

Cechy typowe dla rasy i usposobienie.
Tybetany posiadają charakterystyczną sierść - bezzapachową, hypoalergiczną, łatwą w utrzymaniu (niezbędne systematyczne szczotkowanie, nie trzeba koniecznie kąpać).W okresie linienia późną wiosną, w zależności od tego jak długa jest zima, zrzucają mnóstwo wełnistego podszerstka. Trwa to ok.3 tygodni i wymaga to systematycznego wyczesywania .Przez pozostałą część roku „noszą” szatę na sobie ,nie gubiąc sierści, łatwo więc utrzymać czystość. U części psów starych sierść nieco się zmienia i wymaga większej pielęgnacji.
Tybetany nie posiadają typowego „psiego” zapachu, chyba , że suki w okresie rui, ale nie cieczki, czyli około 10 dni, gdy suka jest gotowa do krycia.

Nie wymagają wysokobiałkowych, drogich karm, wystarczą te z zawartością ok. 26 % białka dla dużych ras. Na ogół są niejadkami, szczególnie w okresie dorastania, ale to zależy od osobnika. Jednak Tybetan nigdy nie zje za dużo, raczej zakopie, schowa na później. Jedzą powoli , nigdy łapczywie. Nie są zainteresowane słodyczami, raczej też nie skutkuje szkolenie „na przynętę”. Prawdopodobnie nie stwierdzono jeszcze w tej rasie przypadku skrętu żołądka, choć od razu po jedzeniu bardzo lubią się bawić.

W okresie wzrostu z cudnej puchatej kulki zmieniają się w brzydkie kaczątka i ,w zależności od cech osobniczych, pełną krasę i dojrzałość osiągają: suki-ok.2-3 lat, samce ok.3-4 lat.

Rasa o wybitnym instynkcie stróżowania i ochrony terytorium, nie należy mylić z psami obrończymi .Znaczy to, że Tybetan obroni właściciela na swoim terenie, poza terenem nie powinien reagować na obcych, jedynie zachować typowy dla rasy dystans. Jakkolwiek rozumienie przez psa terytorium jest inne – może to być pokój hotelowy, gdzie przebywa z właścicielem „od wczoraj”, lub teren dużo większy niż ten wygrodzony płotem. Nie należy się dziwić , jeśli pies zaatakuje kogoś 50 m przed własną furtką.
To jest zależne od tego JAKIEGO MAMY TYBETANA. Uogólniając , Tybetan zaalarmuje o wszelkich zmianach w otoczeniu swoim mocnym barytonem, szczególnie po zmroku. Będzie ujadał dopóki nie pojawi się właściciel, jeśli w obecności właściciela wytraci cały impet i odejdzie obojętny znaczy, że kogoś akceptuje i wpuści na posesję, lub po prostu akceptuje wolę właściciela .Są jednak takie , które nie tolerują większości lub absolutnie nikogo spoza domowników. Wtedy trzeba zachować środki ostrożności. Atak następuje bez ostrzeżenia. .
Tybetany w ciągu dnia śpią i wydają się być obojętne na wszystko, ale to pozory – potrafią w ułamku (dosłownie!!) sekundy zareagować na coś, co w ich mniemaniu stanowić może zagrożenie. Poruszają się bardzo cicho, to prawdopodobnie budowa łapy i opuszek – prawidłowo i zgodnie z wzorcem „kocia łapa”. Przez to czasem wydaje się ,że dosłownie znikają w jednym i pojawiają się w zupełnie innym miejscu. Pora zabawy i ożywienia to raczej popołudnie – wtedy dozwolone są wszystkie wygłupy , niszczenie, gryzienie i psucie czegokolwiek , tak dla samego psocenia. Jeśli mamy ich kilka – zabawy są wspólne i bardzo żywiołowe.
W młodym wieku bywają bardzo uparte i trzeba to przeczekać. Mają też duże skłonności do psucia i niszczenia, jeśli są wychowywane same, bez innych psów. Robią to z nudów, jeśli mają „kumpla”, wyżywają się na nim,.Psy o mocniejszej psychice potrafią całkowicie stłamsić i sterroryzować „kolegę”, ale bez agresji, tylko typową dla siebie stanowczością i wyniosłością.

UWIELBIAJĄ spacery , bezpieczniej raczej na smyczy, co znoszą z pokorą, nie ciągną i nie szarpią. Spacer bez smyczy w młodym wieku , do około 7-8 miesięcy nie jest kłopotliwy, pies jest raczej posłuszny .W miarę dorastania jest bardziej myślący , z wyobraźnią przestrzenną, doskonałą orientacją w terenie , więc spacer staje się okazją do skontrolowania całej okolicy , czy Pan pozwoli czy nie. Można czasem przynieść kurę sąsiada itp...Psy starsze są bardziej zdyscyplinowane ,spokojniejsze i mądrzejsze, jak ludzie, wtedy można puszczać luzem. Nie można jednak generalizować i dotyczy to wszystkich ich zachowań, bo to psy myślące, więc każdy, jak człowiek ,myśli trochę inaczej.
Teren musi być ogrodzony. Chyba, że w promieniu 4-5 km nie ma sąsiadów, nie ma lasu i wnyków, ruchliwej drogi itp. Ogrodzenie do ok.1,8m, lepiej z podmurówką. Jednak zależy to również od tego JAKIEGO MAMY TYBETANA. Może wystarczyć typowe 1,5 i zwykła siatka. Jednak są wśród nich kopacze, wspinacze, przegryzacze itp...są też spokojniejsze....Tybetany nie uciekają tylko IDĄ ZOBACZYĆ CO SŁYCHAĆ w okolicy...

Swoje uczucia okazują trochę inaczej niż pozostałe psy - trochę jak koty, wtedy kiedy maja na to ochotę. Niektóre nie machają w ogóle ogonem, lub dopiero w wieku dojrzałym. Manifestacja przywiązania do właściciela jest czasem bardzo oszczędna, ale to pozory. Trzeba trochę czasu, aby umieć to zauważyć.

Nauka.
Pewne niezbędne zachowania mają zakodowane i nie trzeba ich uczyć, z wiekiem po prostu wiedzą jak się zachowywać, w pewnych sytuacjach. To cechy rasy – opanowanie, rozwaga i analizowanie sytuacji. Jeśli jest się z Tybetanem w jakimś publicznym miejscu, nie trzeba komendy „leżeć” , po krótkiej ocenie sytuacji i otoczenia sam się położy ,ale tak , aby wszystko „mieć na oku”.
Komenda „zostań” , gdziekolwiek, też jest bez sensu, bo zostanie do czasu, gdy nie trzeba będzie zareagować. Po prostu same decydują i nie da się tego absolutnie zmienić – można to złamać (tylko po co Tybetan?) lub uszanować i wykorzystać we właściwy sposób.
Egzekwowanie pewnych niezbędnych zachowań można osiągnąć tylko przez motywowanie, nie nakazywanie i bezwzględne posłuszeństwo.

Tybetany i dzieci.
Tej rasie psów można absolutnie zawierzyć i pozostawić nawet najokropniejszego dręczyciela sam na sam , pies najwyżej odejdzie , zachowując kompletną obojętność. Suki są często bardzo zainteresowane zabawą ...zabawkami.


Warunki utrzymania.
Tybetan, trzymany stale na dworze, będzie chciał wiedzieć co słychać w domu i trzeba mu na to pozwolić. Potrzebuje miejsca osłoniętego od deszczu, ale nie musi być to buda. Łatwo znosi duże mrozy i śnieg, w upały odpoczywa w cieniu lub , co ciekawe rozgrzewa się w słońcu.

Kojec - owszem , ale tylko w sytuacjach koniecznych , na krótszy okres czasu. Nigdy zamknięcie, bez możliwości obserwowania terenu, wtedy Tybetan pokona KAŻDE zamknięcie. To najgorsza kara. Alternatywą jest łańcuch, który przyjmuje z pokorą, ale też nie na stałe. Łańcuch musi być BARDZO MOCNY. Oczywiście można trzymać tylko w kojcu , tylko na wybiegu lub na łańcuchu, ale wtedy wyrośnie osobnik nieprzewidywalny, o skrzywionej psychice, agresywny, lub płochliwy, nieszczęśliwy i nie do opanowania.

Tybetany nie wykazują żadnej ochoty do walk pomiędzy sobą i z innymi rasami. Agresja do innych zwierząt, tylko w przypadkach zagrożenia terytorium. Znajome psy, lub zwierzęta domowe „własne” są tolerowane i zachęcane do wspólnej zabawy.
Suki cieczkę mają raz w roku , porą jesienną, terminy krycia są dość nietypowe, dlatego to rasa trudna w rozrodzie. Mioty pomiędzy 3 (rzadko) do 10,11 szczeniąt, na ogół 5 do 7.Porody normalne, nie notowane przypadki cesarskiego cięcia. Psy żyjące na co dzień w zgodnych stadach, w okresie około owulacyjnym mogą wykazywać wzajemną agresję, zarówno suki jak i psy. To samo dotyczy suk w ciąży. Potem wszystko wraca do normy.

Choroby.
To stosunkowo zdrowa rasa. Częstotliwość występowania dysplazji ciężkiej raczej sporadyczna. Zanotowano w Europie pojedyncze przypadki epilepsji. Sporadycznie zdarzają się zaburzenia w czynności tarczycy , wtedy psy nie nadają się do rozrodu, samce nie wykazują typowych zachowań. Należy wówczas leczyć zachowawczo farmakologicznie. Sporadycznie występuje wywinięcie dolnej powieki.

Tybetany to psy dumne, nie uległe, czasem pozornie nieprzystępne i wyniosłe. W wielu sytuacjach nieprzewidywalne ze względu na samodzielną ocenę sytuacji i podejmowanie decyzji. Muszą mieć stały kontakt z właścicielem i jego domem. Tybetan pozostawiony sam sobie, zdziczeje, będzie dawał sobie radę „na własną rękę”, jego naturalne instynkty zostaną bardziej wyostrzone, stanie się całkowicie nieprzewidywalny i niebezpieczny. To psy dla osób bardzo konsekwentnych, ale nie upartych, zdecydowanych, ale o miękkim sercu.
Marta Czoch
"MAHATMA"


Mini galeria